Uczenie się od własnych matek

Częścią refleksji nad tym, co wnosisz do związku z córką, jest bliższe przyjrzenie się źródłu, z którego wypływają twoja postawa, oczekiwania oraz styl wychowania. Logicznym punktem wyjścia są stosunki z własną matką, ona bowiem bez wątpienia ukształtowała wiele twoich obecnych poglądów. Jeśli dopisywało ci szczęście, otrzymałaś opiekę, troskliwą uwagę, wsparcie, stymulację, wskazówki, pocieszenie, nauki, troskę zdrowie oraz całą masę innych, niezwykle istotnych elementów wychowania. Być może nauczyłaś się od matki, jak być odważną, łagodną i życzliwą. Może naśladujesz jej pewność siebie dowcip bądź umiejętność odwoływania się w trudnych momentach do poczucia humoru. Ponieważ, podobnie jak wszystkie matki, bez wątpienia nie była doskonała prawdopodobnie nauczyłaś się również, czego nie powinnaś powtarzać w relacjach z własną córką. Być może powzięłaś stanowcze postanowienie, by unikać krytycyzmu bądź nadmiernego kontrolowania córki, lekceważenia jej niepokojów i problemów albo podstawiania jej nogi przy pierwszych, niepewnych krokach w kierunku własnej autonomii. Wnikliwa analiza stosunków pomiędzy tobą a twoją matką pomoże ci w zdecydowaniu, które wartości chciałabyś przekazać swojej córce, a które z radością odrzucisz.

Witam Cię serdecznie, mam na imię Amanda i jestem matką trojga dzieci. Życie z nastolatkami nie należy do najłatwiejszych zajęć. Bardzo pomogły mi wskazówki w internecie, dlatego też chciałabym podzielić się tymi wskazówkami z Wami.
error: Content is protected !!