AKTY DYSKRYMINACJI

Przepisy w wielu stanach uniemożliwiały czarnym głosowanie i pełnienie funkcji publicznych. Przed głosowaniem pobierano „podatek wyborczy”, uniemożliwiając udział większości ubogich, w szczególno­ści czarnym. Kiedy ludzie próbowali zarejestrować się na listach do głosowania, poddawani byli testowi z ortografii, którego często nie byli w stanie zdać nawet czarni absolwenci college’u, ponieważ stronniczy egzaminatorzy zadawali wyjątkowo trudne pytania. Te akty dyskrymi­nacji zostały zabronione na mocy praw federalnych. Niemniej jednak nadal zachodzą indywidualne akty dyskryminacji dotyczące czarnych i imigrantów z Meksyku, Portoryko, ogólniej — Latynosów.Jeden z najpoważniejszych aktów dyskryminacji miał miejsce w czasie II wojny światowej, kiedy wiele amerykańskich rodzin japoń­skiego pochodzenia, mieszkających na zachodnim wybrzeżu, zostało internowanych w specjalnych obozach, ponieważ obawiano się, że będą szpiegować na rzecz Japonii.

DYSKRYMINACJA

Problem praw człowieka dotyczy całego świata — ludzie poddawani uciskowi walczą o wolność, nie tylko przeciw politycznej tyranii, ale także przeciw dyskryminacji wynikającej z uprzedzeń. Na przykład w latach sześćdziesiątych walka o prawa obywatelskie prowadzona przez czarnych (i wspomagana przez białych) była skierowana pier­wotnie przeciwko dyskryminacji na południu Stanów Zjednoczonych. W większości południowych stanów czarni nie mieli prawa wstępu do wielu restauracji i większości hoteli. Były wydzielone toalety dla czar­nych, miejsca czerpania wody i oddzielne szkoły. Czarni mieli znacznie mniejsze szanse na otrzymanie dobrej pracy. Większość z nich była uboga.

JAK ZAPOBIEC

Ważnym przykładem działania mającego na celu przeciwstawienie się uprzedzeniom i stereotypom, jest akcja zamożnego przedsiębiorcy Eugene’a Langa. Złożył on niezwykłą ofertę pomocy uczniom szkoły, do której chodził jako dziecko! Jego propozycja skierowana była przede wszystkim do biednych dzieci murzyńskich i latynoskich — zaofero­wał im pokrycie kosztów studiów w college’ u, o ile ich wyniki w nauce pozwolą na pójście do college’u. Szkoła ta była ulokowana w bardzo ubogiej dzielnicy; jej ucznio­wie w większości pochodzili z grup mniejszościowych. Dzieci nie mia­ły widoków na dostanie się do college’u, i dlatego nie przykładały się do nauki. Były na najlepszej drodze do tego, aby potwierdzić przypusz­czenie, ze nie są zdolne do sukcesów szkolnych.

WZMACNIANIE STEREOTYPÓW

Na co chłopiec zachowuje się zgodnie z oczekiwaniami, awanturując się jeszcze bar­dziej.  -Tego typu czynniki — samopotwierdzające się proroctwa — przy­czyniają się do wzmacniania stereotypów dotyczących innych. Kiedy oczekujemy, że członkowie pewnej grupy będą zachowywać się w okre­ślony sposób, nasze zachowanie zdradza oczekiwania. Oni to szybko zauważają i zachowują się stosownie do naszych oczekiwań. To „do­wodzi”, że nasz stereotyp jest prawdziwy, i wzmacnia go.Niska samoocena i poczucie niskiej wartości są głównymi przyczy­nami niepowodzeń szkolnych. Dotyczy to szczególnie dzieci z grup mniej­szościowych, których sytuacja może być jeszcze utrudniona z powo­du uprzedzeń nauczycieli. Nauczyciele mogą bowiem podświadomie oczekiwać, że uczniowie ci będą sobie gorzej dawali radę w szkole.

NEGATYWNE ZACHOWANIA

Nauczyciele zwracali na nie szczególną uwagę, zachęcali je do większych wysiłków i wpajali w nie przekonanie, że stacje na więcej. Dzieci reagowały w ten sposób, że rzeczywiście wię­cej pracowały, aby spełnić oczekiwania nauczycieli.Ten efekt dotyczy także wzmacniania zachowań negatywnych. Przy­puśćmy, że pewien chłopiec źle się uczy, bo ma kłopoty w domu. Jego rodzice się rozwodzą, albo jedno z nich właśnie umarło. Dziecko może zachowywać się tak, że zostanie uznane za „dziecko trudne”. Inni nauczyciele się o tym dowiadują i spodziewają się, że będzie się na ich lekcjach zachowywać w podobny sposób. Kiedy dziecko zda do następnej klasy, nowi nauczyciele — którzy zostali już uprzedzeni — oczekują z jego strony kłopotów i próbują ich uniknąć, ostrzegając chłopca, że powinien uważać na swoje zachowanie.

SAMOPOTWIERDZAJĄCE SIĘ PROROCTWA

Pisarz Thomas Carlyle powiedział swego czasu: „Nazwijcie kogoś zło­dziejem, a zacznie kraść”. Stwierdzenie to wyraża znaną prawdę psy­chologiczną. Ludzie reagują na to, co się o nich myśli, często zachowu­jąc się w sposób, który „potwierdza” tę opinię. Dorastający młodzi lu­dzie mogą reagować na narzekania ich mam, dotyczące bałaganu w ich pokoju, w ten sposób, że będą robić jeszcze większy nieporządek.W znanym eksperymencie Rosenthala i Jacobsona, nauczycielom na początku roku powiedziano o niektórych uczniach, że przeprowa­dzono testy z ich udziałem, z których wynika, że mają oni szanse na osiąganie lepszych wyników w nauce niż do tej pory. Dzieci te wybrano losowo, nie kierując się żadną zasadą. Pod koniec roku szkolnego testy wykazały, że iloraz inteligencji tych wybranych dzieci rzeczywiście wzrósł. Jak to się stało?

BŁĘDNE KOŁO

Niesłusznie karzą niewinną osobę za zbrodnie przypisywa­ne grupie, do której ta osoba należy.Błędne koło zaczyna się w momencie, kiedy biały człowiek (lub przedstawiciel dowolnej innej grupy rasowej czy etnicznej) zostaje za­atakowany przez bandę czarnych (lub bandę złożoną z przedstawicieli dowolnej innej grupy rasowej czy etnicznej). Banda, białych czuje się wtedy upoważniona co zaatakowania każdego czarnego, którego spo­tka w okolicy. Oczywiście wtedy banda czarnych czuje się upoważnio­na do zaatakowania dowolnej, niewinnej białej osoby, która odważy się wyjść na ulicę. Jest to mechanizm licznych konfliktów we współcze­snej historii: między katolikami i protestantami w Irlandii Północnej, Żydami i Arabami na okupowanych terytoriach czy Ormianami i Aze- rami w byłym Związku Radzieckim.Trudno naprawić taką sytuację, ponieważ stereotypy są głęboko zakorzenione w podświadomości. Zminimalizowanie ich wpływu wy­maga długotrwałej edukacji.

NIEUŚWIADOMIONY CHARAKTER

Przyzwoici czarni nie są w stanie kontrolować agresywnych przedstawicieli swojej rasy w więk­szym stopniu niż przyzwoici biali przestawicieli swojej. Kiedy jednak spokojny czarny zostanie zaatakowany przez agresywnego białego, biali świadkowie, którzy nie będą wiedzieć, jak doszło do bijatyki, chętniej opowiedzą się po stronie białego.. Nieuświadomiony charakter stereotypów etnicznych i rasowych, w połączeniu z faktem, że stosuje się je do wszystkich członków danej grupy, jest powodem deprawacji, której wyrazem są ataki członków jed­nej grupy na poszczególnych przedstawicieli drugiej. Członkowie do­konującej ataku bandy nie postrzegają zaatakowanej osoby jako jednostki, ale jako nosiciela wszystkich cech tej grupy, które oni uwa­żają za złe.

W OPINII NIEKTÓRYCH

Zatem kiedy bia­ły był w roli agresora, jego postępowanie interpretowano z większą wyro­zumiałością — uznawano je za zabawę, próbę nadania sprzeczce swoistej dramaturgii lub oznakę agresji. Sam termin wściekłość, jako wyraźnie róż­ny i bardziej pejoratywny niż termin agresja, był o wiele częściej stosowa­ny do tego samego postępowania, kiedy aktor był czarny.W opinii niektórych osób, statystyki wskazują, że czarni popełniają więcej przestępstw niż biali; są zatem bardziej agresywni i gwałtowni. Podstawowa wada tego argumentu, podobnie jak wszystkich innych ste­reotypów, polega na tym, żecała grupa jest oskarżana o złe czyny nie­których. Argument ten nie powinien być oparty na przesłance, że pro­centowo większa liczba czarnych niż białych popełnia przestępstwa. Jest kwestią zwykłej uczciwości i sprawiedliwości nie potępiać niewin­nych ludzi z powodu złych czynów innych.

PODŚWIADOME STEREOTYPY

W większości ludzie nie uświadamiają sobie, że podlegają rasowym stereotypom, nawet kiedy popychają ich do działań dyskryminujących innych. W jednym z eksperymentów pokazano uczestnikom taśmy wi­deo z nagraniem sprzeczki, która kończy się tym, że jeden z jej uczest­ników lekko popycha drugiego. W jednym z nagrań w sprzeczce brały udział dwie białe osoby, w drugiej dwie czarne, a w trzeciej biała i czar­na. Wszyscy obserwatorzy byli biali. Obserwatorów poproszono o opisanie zachowania i ocenienie aktu po­pchnięcia drugiej osoby. Kiedy czarny popychał białego, 75 procent ob­serwatorów (którzy byli biali) opisało to jako akt wściekłości. Kiedy czar- ny popychał czarnego, uznało tak 69 procent obserwatorów. Jednak kiedy biały popychał czarnego, zaledwie 17 procent uznało to za akt wściekło­ści, a kiedy biały popychał białego, zaledwie 13 procent.